Chore dziecko

Inny rodzaj „młodocianego przestępcy” to chore dziecko. Rzecz jasna, wszyscy od czasu do czasu chorują. Dostają grypy, mają atak korzonków, zawał serca, problemy psychiczne albo kłopoty z alkoholem i narkotykami. Jednakże ludzie, o których mówię, są nieustannie chorzy, nie zawsze na tę samą chorobę. Przez kilka lat mogą mieć problemy, na przykład, z kręgosłupem, potem cier­pią na zapalenie okrężnicy, potem na migreny. Stosują oni pewien schemat zwalczania stresu w pracy za pomocą chorób i zwolnień. Zdają sobie sprawę z tego, że wymaga się od nich mniej, kiedy czu­ją się chorzy, więc są szczególnie wyczuleni na wszelkie objawy choroby.

Z taką sytuacją można sobie poradzić, stosując konsekwentną politykę wobec zwolnień. Dobrym sposobem jest system zwolnień bezpłatnych. Prowadząc akta pracowników, możesz zyskać lepsze pojęcie o niebezpiecznych oznakach wykorzystywania choroby i rozwinąć odpowiednią taktykę wobec skutków nieobecności.

Innym rozwiązaniem problemu choroby jest wprowadzenie programów prewencji i oświaty zdrowotnej w przedsiębiorstwie. Nowe badania wskazują na długotrwałe korzyści takich progra­mów, jak rzucanie palenia, odchudzanie, ćwiczenia i zwalczanie stresu. Te programy są bardziej skuteczne niż karanie ludzi, któ­rzy często korzystają ze zwolnień. Zwykle pracują oni najlepiej, jak potrafią, kiedy grozi im wpisanie na listę pracowników z pro­blemami zdrowotnymi, objętych takim programem.

Najlepszą metodą postępowania w takiej sytuacji jest zwięk­szenie odpowiedzialności finansowej za choroby. Niech stawienie się do pracy będzie łatwiejsze niż nadużywanie zwolnień. Pro­skrypcyjne programy zdrowotne są równie skuteczne, jak wyma­ganie, by, w przypadku absencji, pracownik musiał wypełniać mnóstwo papierów związanych z chorobą. Skuteczne może być także ustanowienie wymagania stupro­centowej obecności.

Unikaj podejmowania działań, które wywołają wrażenie, iż karzesz ludzi za to, że są chorzy. Istnieją po temu dwa ważne po­wody. Po pierwsze, jest to kolejna bitwa, której nie wygrasz. Cho­roba to choroba. Tacy ludzie zazwyczaj nie symulują – są napraw­dę chorzy. Po drugie, jak to zwykle bywa, twoi najlepsi pracownicy będą oceniać cię we­dług tego, jak traktujesz pracowników najgorszych.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.