Organizacja własnych spraw

Ludzie interesu najczęściej narzekają na brak czasu. Przygląda­łem się licznym kursom organizacji czasu i uświadomiłem sobie, że już sam temat tych kursów jest mylący, ponieważ tak napraw­dę nie można organizować czasu. Niezależnie od wszystkiego – doba ma zawsze dwadzieścia cztery godziny. Można natomiast or­ganizować swoje sprawy oraz to, w jaki sposób owe godziny zosta­ną wykorzystane. Organizacja czasu to zatem nic innego jak orga­nizacja własnych spraw.

Działalność przedsiębiorstwa, w którym obowiązuje dewiza „nie ma na to czasu”, utrudniają następujące problemy:

  1. Organy zarządzania wyższego szczebla nie popierają planowa­nia. Przedsiębiorstwo nie czyni wysiłków, by stworzyć zespół zdolny do działania w sytuacji kryzysu. Natomiast w przypad­ku kryzysu ludzie muszą współdziałać na łapu-capu. Planowa­nie długoterminowe jest zazwyczaj zadziwiająco krótkowzroczne i jest dziełem kilku ludzi na kierowniczych stanowiskach.
  2. Planowanie odbywa się zwykle w ustronnym miejscu. Ludzie zbierają się raz na kwartał (albo i rzadziej) na wybrzeżu lub w górach, a posiedzenie kończy się wspólną zabawą lub uzdra­wianiem stosunków interpersonalnych.
  3. Długoterminowe zadania, na pięć czy dziesięć lat, nie są zwykle konkretne. Na przykład, przedsiębiorstwa często rezygnują z wyznaczenia sobie zadań przynoszących największe korzyści, ponieważ spodziewają się różnorodnych problemów. Po pierw­sze, jeżeli przedsiębiorstwo ma bardzo dobre wyniki finansowe, zmieniają się oczekiwania inwestorów i pracowników: jeżeli w następnym roku wyniki są przeciętne, ludzie, zamiast do­strzegać długofalowe korzyści, myślą, że przedsiębiorstwo pod­upada. Po drugie, firma musi umieć określić wystarczający zysk, by zacząć wykorzystywać pieniądze gdzie indziej.
  4. Planowanie jest często jednowymiarowe. Niezwykle łatwo jest skupić się na jednym elemencie obrazu przedsiębiorstwa kosz­tem innych, zależnie od tego, który wydział lub menedżer ma przewagę. Wieloma przedsiębiorstwami rządzi, na przykład, dział finansów. Skupienie uwagi na zysku w następnymi kwar­tale może wpłynąć hamująco na działania, które zmierzają do zwiększonych korzyści finansowych za dziesięć lat. W dziedzinie planowania wiele przedsiębiorstw koncen­truje się także na własnych działaniach, nie biorąc pod uwagę faktu, że są one elementem zmiennej gospodarki światowej.
  5. Planowania dokonuje się przeważnie bez znajomości historii przedsiębiorstwa. George Santayana powiedział: „Ci, którzy nie pamiętają przeszłości, są skazani na jej powtarzanie”. Spojrzenie na historię przedsiębiorstwa może uświadomić ci jego dawne priorytety i pomóc w podjęciu decyzji, czy należy przy nich pozostać. Historia często poucza o tym, co może się wydarzyć w przypadku nieodpowiedniego planowania lub jego całkowi­tego braku. Minione błędy twojego i innych przedsiębiorstw są bardziej pouczające niż minione sukcesy. Wiele firm powtarza receptę na sukces aż do momentu klęski. Ile razy, na przy­kład, można skonstruować ten sam model samochodu? Historie przedsiębiorstw stają się bestsellerami, podobnie jak pamiętniki wielkich menedżerów (lub ludzi, którzy uważa­ją się za wielkich menedżerów). Spodziewam się, że wraz ze wzrostem świadomości kulturowej przedsiębiorstw, firmy za­czną masowo tworzyć etaty dla historyków własnych dgiejów – własnej profesjonalnej kory mózgowej.
  6. Przede wszystkim, planowanie jest nudne. Przeważnie wcho­dzi mu w paradę Mózg Dinozaura, ale i on potrafi też czasem dostarczyć kilku pomysłów, które je ułatwią.
Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.