Faza II: Chcę – biurowe zaloty

Oddzielenie się od stada. Gdy zew godowy spotkał się z pewną oznaką zainteresowania, zaczyna się druga faza biuro­wych zalotów. Teraz para aktywnie planuje spotkania, najpierw podczas lunchów i przerw na kawę, potem po pracy. Może.to być czas, w którym oboje udzielają sobie nawzajem silnego poparcia, mogą też rozpatrywać sprawy zawodowe z różnych punktów wi­dzenia i ulegać przy tym słodkiej rozkoszy budzącej się miłości.

Fantazja. Znamienną cechą tego stadium jest nie tylko wspólne spędzanie czasu, ale i wyobrażanie sobie drugiej osoby wtedy, kiedy jej nie ma. Fantazjowanie może stać się źródłem po­ciechy i podniecenia w pracy, ale bywa także przyczyną roztar­gnienia, które sprawia, że robisz wrażenie nieprofesjonalisty na innych. Ukochana osoba zajmuje coraz więcej miejsca w twoich marzeniach, coraz bardziej uzależniasz swoje zachowanie od upragnionej istoty, nawet wówczas, gdy wyobrażenia i marzenia nie są jeszcze związane z seksem. To właśnie w tym stadium Mózg Dinozaura i kora mózgowa rozpoczynają walkę na dobre:

Kora: „Poczekaj chwilkę. Nie mogę na to pozwolić. Nie mam czasu na angażowanie się w takie sprawy. Nie warto!”

Mózg Dinozaura: „Ale on jest taki fajny, a twoje życie takie spokojne i takie nudne. No, jazda, weź trochę więcej adrenaliny. Chcę go! Pragnę!”.

Istota rzeczy polega na tym, by cieszyć się miłosną gorączką Mózgu Dinozaura, pamiętając jednocześnie, że jest i czas, i miej­sce na zdobycie partnera, ale w biurze – od dziewiątej do siedem­nastej – najważniejsza jest praca.

Organizowanie spotkań w pracy. Jeżeli oczarowanie jest wzajemne, dwoje ludzi zaczyna zbaczać ze swojej drogi, aby poroz­mawiać lub być ze sobą, wybierając własny czas i miejsce spotkań.

W tym stadium ludzie powinni wspólnie zdecydować, w jaki sposób będą zachowywać się w biurze. Powinno być samo przez się zrozumiałe, że nie zaczną się przekomarzać ani dotykać, ani okazywać sobie publicznie oczywistych uczuć czy względów. Mó­zgi Dinozaurów innych ludzi są wyczulone na takie sygnały i za­raz zrozumieją, co się święci. Nie będą zdawać sobie sprawy, dla­czego to wiedzą, ale będą wiedzieć.

Zaufanie. Kiedy kończą się żarciki, a dwoje ludzi poznaje się bliżej, odkrywają, że dają i otrzymują w zamian oparcie emocjo­nalne i to im się podoba. Związek nie musi przerodzić się w sek­sualny, by dostarczać ludziom satysfakcji.

Składanie wizyt w domu. Kiedy jedna z osób zaczyna szu­kać pretekstu, żeby odwiedzić drugą w domu, jest to wyraźny znak, że romans rozpoczął się na dobre. Wizyta następuje zwykle z ważnych i pilnych powodów związanych z pracą. Znaczenie ma natomiast następująca sprawa: jeżeli jedno z nich jest żonate lub zamężne, a związek staje się coraz bardziej poważny, wizyty do­mowe kończą się gwałtownie, aby nie powtórzyć się już nigdy, przenigdy.

Dawanie prezentów. Dinozaury mają skłonność do składa­nia darów swoim wybranym. Dawanie prezentów to instynktow­na faza schematu zalotów, która obejmuje zostawianie liścików, dodawanie osobistych uwag do korespondencji biurowej i kupo­wanie eleganckich kart pocztowych dla drugiej osoby.

Dotyk. Mózg Dinozaura stara się wykoncypować, w jaki sposób nawiązać kontakt fizyczny, który sprawiałby wrażenie całko­wicie niewinnego. Poklepywanie dłoni, dotykanie ramienia, obej­mowanie za szyję to formy najbardziej rozpowszechnione; do rzadkich należą uściski, chyba że jedna z osób właśnie skończyła czytać książkę Leo Buscaglii. Zaprzeczanie, że rozwijający się związek istnieje, lub próby jego ukrycia są również częścią sche­matu. Znaczące jest, gdy dotykanie robi wrażenie zupełnie nie­winnej czynności, dotyczącej kogokolwiek. Tak jednak nie jest.

Kiedy dotykowi towarzyszy przedłużający się kontakt wzroko­wy, oznacza to, że osiągnięto punkt, z którego nie ma odwrotu. W tym momencie zbliżamy się do stadium, w którym związek sta­je się jawny i seksualny. Do tej chwili oboje partnerzy mogli się wycofać, nie raniąc swoich uczuć. Jeżeli ktoś wycofa się teraz, zo­stanie to przyjęte jako odrzucenie.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.