Faza IV: Zdobyłem – biurowe zaloty

Związek przybrał charakter seksualny. Kiedy na scenę wkracza seks, Mózg Dinozaura robi się nieprzytomny z powodu zatrucia hormonami. Mamy wówczas do czynienia z uniesieniem i zaślepieniem, zakochaniem się w samej miłości, uczuciem, że: „To zupełnie tak, jak w kinie. Właśnie tego pragnę. To związek doskonały”. Oczywiście, w tym stadium jest to naprawdę dosko­nały związek, ponieważ oboje partnerzy mogą zostawić w domu to, co nie jest doskonałe i cudowne, i pokazać się ukochanej lub ukochanemu tylko od najlepszej strony.

Mózg Dinozaura nadal dzierży władzę, a kochankowie czują się jak nastolatki i pod wieloma względami zachowują się jak na­stolatki: kradną czas „na spotkania, mniej pracują i chowają się za zamkniętymi drzwiami biura, dotykają się nogami pod stołem i ściskają się ukradkiem w korytarzach. W tym stadium sądzą czę­sto, że nikt nie wie o ich związku, ponieważ starają się być dys­kretni. W istocie wcale dyskretni nie są.

Mózg Dinozaura jest dumny z dokonanego podboju i pragnie okazać to wszem i wobec. To poważny błąd. Nikt nie musi znać intymnych szczegółów romansu. Publiczne pocałunki i uściski mogą całkowicie zrujnować opinię zakochanych pracowników.

Gdy związek przybrał charakter seksualny, partnerzy powinni zastanowić się nad dalszymi postępowaniem. W pewnych przypad­kach mogą zdecydować, że tak naprawdę wcale nie mają ochoty na romans i podjąć kroki, by go natychmiast zakończyć. Jeżeli jednak dokładnie przemyśleli sprawę, zaangażowanie może przynieść do­bre skutki. Partnerzy mogą udzielać sobie mocnego poparcia, mo­gą dzielić ze sobą terytorium i sprawy zawodowe. Mogą wspólnie pracować, wyznaczając sobie pewne obszary działania, w których każde z nich będzie mieć przewagę. Role kochanków i kolegów z pracy można pogodzić, ale każdy z partnerów potrzebuje odręb­nego obszaru, nad którym będzie sprawować władzę.

Terytorium. Kiedy biurowy romans jest w pełnym rozkwicie, osoba o wyższym statusie może zmienić pewne układy tak, by mieć ukochaną lub ukochanego bliżej. Polega to niekiedy na prze­niesieniu do siebie lub wyznaczeniu zadań we własnymi wydziale i często dowodzi zupełnego braku zdolności przewidywania.

Pokusa przeniesienia ukochanego lub ukochanej na własny teren pracy jest niezwykle silna. Nie rób tego! Nawet najmniejsza sugestia faworyzowania partnera może stanowić prawdziwy pro­blem. Jeszcze gorsze problemy powstaną wówczas, gdy romans się skończy, a partner pozostanie w tym samym miejscu.

Nie jest także trudno uwikłać się w romans ze swoim pod­władnym. Łatwo pomylić oczarowanie z podporządkowaniem stronie dominującej. To recepta na wykorzystywanie. Romantycz­ne zaangażowanie w związek z podwładnym nie jest dobrym po­mysłem; wpływ na karierę zawodową obojga jest zdecydowanie niekorzystny. Twój Mózg Dinozaura może wysyłać ci .nęcące bodźce. Powinieneś jednak użyć kory mózgowej, żeby uniknąć działania zgodnie z nimi.

Do przodu – do tylu. Najtrudniejszą fazę zalotów może sta­nowić stadium, w którym partnerzy to nacierają, to wycofują się, kiedy jedno z nich lub oboje nie są pewni, co będzie dalej i czego właściwie chcą. Jednego dnia prą naprzód, drugiego – wstecz. Jest to najbardziej niekorzystny okres biurowego romansu i jemu wła­śnie biurowe romanse zawdzięczają swoją złą sławę. W tym sta­dium ludzie zdają się zapominać, że o miłosnych problemach po­winno się dyskutować poza pracą. Mózg Dinozaura zawsze powiada: „Nic mnie to nie obchodzi, że masz zebranie. Musimy to wyjaśnić natychmiast!”.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.