W jaki sposób zarząd może uniknąć tworzenia się imperiów

Przedsiębiorstwa muszą zmagać się z poczuciem własności terytorium. Najlepiej, gdy dyrekcja podejmie odpowiednie działania, zanim stanie się ono główną przyczyną konfliktu. Oto sposoby:

  1. Traktuj poważnie ludzkie uczucia związane z teryto­rium. Musisz zdać sobie sprawę z tego, że pracownicy czują się właścicielami swoich stanowisk. Jeżeli dokonasz zmiany ich obowiązków, odbierzesz im związane z pracą przywileje lub naruszysz stan rzeczy w inny sposób, poczują się tak, jak­byś odbierał im część ich własnej osoby.
  2. Zrozum, że uczucia związane z terytorium można ob­rócić na korzyść albo niekorzyść przedsiębiorstwa. Te sprawy trzeba planować. Bez planu odwieczne problemy będą rosły tak, jak same chcą. Pradawne walki to norma, a nie ano­malia. Musi być jasne, kto i czym zarządza. Inaczej ludzie bę­dą walczyć o byle co. Opieraj się pokusie stwierdzenia: „Zała­twcie to sami między sobą”, ponieważ oznacza to, że popierasz bardziej agresywną stronę konfliktu. Może się okazać, że nie zależało ci na takiej sytuacji. Granica między obdarzaniem ludzi władzą nad ich własną pracą oraz stwarzaniem warunków do tworzenia się imperiów jest niemal niedostrzegalna. Jedynymi ludźmi, którzy mogą ustanowić tę granicę, są członkowie zarządu i może jeszcze rada dyrektorów, z których większość, nawiasem mówiąc, prawdopo­dobnie zdobyła swoje stanowiska w wyniku konsolidacji władzy.
  3. Uzależnij wielkość wydziału od potrzeb. W wielu przed­siębiorstwach status kierownika zależy od wielkości wydziału. Uznanie, że wielkość równa się statusowi, stanowi bodziec do mnożenia funkcji i zatrudniania zbytecznych ludzi. W najlepszym z możliwych światów przedsiębiorstwo stwarzałoby stanowiska pracy zależnie od tego, co i kto musi wykonać, by osiągnąć określone cele. Taka praktyka podlega­łaby kontroli i zostałaby przyjęta przez przedsiębiorstwo. Do­bro przedsiębiorstwa jako całości liczyłoby się bardziej niż osobiste uczucia. Wysokość wynagrodzenia i awanse odpowia­dałyby osiągnięciom, a nie temu, jakimi zasobami i ludźmi rozporządza menedżer. Łatwo się przekonać, że byłoby to zbyt trudne dla wielu przedsiębiorstw.
  4. Zwróć uwagę na imperia w twoim własnym przedsię­biorstwie. Możesz je odkryć, obserwując los nowych projek­tów od ich powstania do wprowadzenia w życie. Możesz zauważyć, ze pewne trasy biegną zawsze przez te same gabinety, a nowe projekty często wybierają określone biurka, na któ­rych umierają. Jeżeli stwierdzisz, że masz do czynienia z początkami im­perium, powinieneś stanąć oko w oko z przyszłym imperato­rem i, jeśli to możliwe, odkupić od niego lub od niej pewne funkcje dla wspólnego dobra. Możesz dać mu podwyżkę, nowy gabinet albo inny symbol władzy, który pozwoli władcy zachować twarz, w zamian za odebranie części obowiązków. Jeżeli odbierzesz funkcje, nie dając nic w zamian, rozgnie­wa się, poczuje się zdegradowany lub będzie chciał się odegrać. Niekiedy pozostaje ci tylko pozbyć się imperium przez odarcie imperatora z siły i władzy, ale w wielu przypadkach sprawę udaje się załatwić ugodowo.
  5. Wprowadź model obsługi klienta. Model, jest bardzo przydatny w przypadku najbardziej kłopo­tliwych i trudnych kwestii związanych z poczuciem własności terenu i dominacją. Polega na tym, że wydziały stają się w więk­szym stopniu wzajemnie za siebie odpowiedzialne. To rozwiąza­nie polega, tak jak i inne, na korzystaniu z kory mózgowej w ta­ki sposób, by wydobyć z Mózgu Dinozaura to, co najlepsze.
Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.